Problemy zdrowotne Bronisława Komorowskiego

Były prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, pan Bronisław Komorowski z wykształcenia jest historykiem, ale podczas jego urzędowania popełniał wiele kompromitujących decyzji, które mogły świadczyć o chorobie w postaci zaników pamięci albo o braku uczestniczenia na zajęciach z historii w czasach studenckich. Świadczy o tym kilka wydarzeń, w których uczestniczył bez najmniejszej formy protestu.

Kiedy pan Komorowski pojechał do parlamentu ukraińskiego w Kijowie, przed jego przemówieniem ukraiński rząd uhonorował i ogłosił bohaterami narodowymi bandytów walczących w oddziałach UON oraz UPA (ukraińska armia wyzwoleńcza). Oddziały te stworzył nazista, Stephan Bandera, będący na posłudze Adolfa Hitlera. UPA zasłynęło z okrucieństwa oraz popełnienia ludobójstwa na polskiej ludności cywilnej w 1943 oraz w 1944 roku na Wołyniu. Dokonywali oni straszliwych mordów na Polakach. Ofiarą padały dzieci, kobiety, mężczyźni, starcy. Szacuje się, że zostało zabitych 60 tys. ludzi, ale są źródła gdzie mowa jest nawet o 100 do 200 tys. naszych rodaków.

Kolejnym haniebnym czynem ze strony prezydenta Ukrainy, Petra Poroszenki był wpięty kotylion w garniturze w barwach UPA w kolorze czerwono - czarnym podczas obchodów zakończenia wybuchu drugiej wojny światowej, które odbyły się na Westerplatte. Pan Bronisław Komorowski zapomniał, co te barwy oznaczają i całe obchody świętował w jednym szeregu z ukraińskim przywódcą. Innym dziwnym zachowaniem pana prezydenta był wyjazd na uroczystości do Niemiec, gdzie uhonorowany został nowy niemiecki bohater narodowy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ten bohater był nazistą. Nazywał się Claus von Stauffenberg (1907-1944), był niemieckim oficerem (pułkownikiem), organizatorem nieudanego zamachu na Adolfa Hitlera w dniu 20 lipca 1944 roku w Wilczym Szańcu, a także pruskim szlachcicem o poglądach pełnych nienawiści do polskiej i żydowskiej ludności na terenach okupowanych przez Niemcy. A świadczą o tym teksty w listach, które pisał do rodziny. Oto jeden z fragmentów listu z 4 września 1939 roku - "miejscowa ludność to niewiarygodny motłoch, bardzo dużo Żydów i mieszańców. Wokół czuje się nadzwyczajną nędzę. Jest to naród, który, aby dobrze się czuć, najwyraźniej potrzebuje batoga. Tysiące jeńców przyczynią się na pewno do rozwoju naszego rolnictwa. Niemcy mogą wyciągnąć z tego korzyści, bo oni (Polacy i Żydzi) są pilni, pracowici i niewymagający".

To przykłady z wielu błędów, które popełniał pan Komorowski, jako głowa państwa i historyk. Udowodnił nam, że ma za nic pamięć o poległych Polakach, którzy zginęli i cierpieli w imię polskości, w imię ideałów. Dlatego daje to do zastanowienia czy ten człowiek ma zaniki pamięci czy po prostu cierpi na brak honoru do poległych i Ojczyzny.

fot. Demotywatory.pl

  • +228 872 4444
  • kontakt@narodowarumia.pl
    Joomla Extensions
    Don't have an account yet? Register Now!

    Sign in to your account