WYŁANIANIE WŁADZ SAMORZĄDOWYCH

Drukuj

 

rzad a samorzad

WYŁANIANIE WŁADZ SAMORZĄDOWYCH
 
Kampania wyborcza do samorządów w 2018 r. w toku. Kandydaci do samorządów rywalizując ze sobą toczą głownie spory personalne, rzadziej programowe. W swoim zacietrzewieniu politycy zapominają, że frekwencja w Polsce już od wielu wyborów jest rzędu 50%, a więc o kilkanaście procent niższa niż w pozostałych krajach tzw. postsocjalistycznych. Nie myślą o tym, że połowie wyborców nie odpowiadają reguły gry. A może przy okazji warto byłoby się zastanowić nad poprawą ustroju. Najlepszy ustrój jest ten, przy którym rządzą najlepsi.
Materiał do przemyśleń jest nagromadzony od tysiącleci. Starożytna demokracja ateńska opierała się na współudziale obywateli w życiu publicznym. Stanowiska publiczne można było uzyskać w drodze rotacji i losowania. Ateński system przydziału stanowisk był skuteczny w przypadku państwa-miasta. Nie udałoby się przenieść podobnej struktury do dużego państwa typowego dla naszych czasów. Nadawałby się on jednak do wyborów samorządowych. Zajrzyjmy do „Polityki” Arystotelesa.
Obywatelami są ci, którzy uczestniczą w rządzeniu państwem. Zadaniem wszystkich obywateli jest dobro wspólnoty. Najkonieczniejsze uprawnienia ludu to wybór urzędników i pociąganie ich do odpowiedzialności. Gdyby bowiem lud nawet takiej władzy nie miał, byłby jak w niewoli i wrogie by żywił uczucia. Lud mając zapewniony udział w najwyższej władzy zachowuje się spokojnie. Nikt nie będzie zabiegał o urząd, jeśli nie ma w tym kierunku ambicji. Dlatego powinni rządzić ci, co najlepiej rządzić potrafią. Jeśli ludzie z pewnej grupy, choćby niewielkiej liczebnie zechcą się porozumieć między sobą, to wybory zawsze wypadną względem ich woli. Zapobiega temu taki sposób ustanowienia urzędników, że się ich losuje spośród wybranych w głosowaniu. Losowanie ma na celu udostępnienie urzędów ludowi, wybór ma zapewnić lepsze rządy w państwie.
Jeżeli w państwie obowiązuje zasada równości obywateli, to wysuwa się żądanie, by się przedstawiciele władzy wymieniali. Sprawiedliwą jest rzeczą, by każdy tyleż władał, co i słuchał, a to na przemian. Istnienie pewnych urzędów jest rzeczą konieczną, ale nie byłoby to sprawiedliwe, by jeden tylko człowiek skupiał je w swoim ręku, skoro wszyscy są równi.
Jeśli więcej ludzi bierze udział w rządach, to wiele urządzeń demokratycznych okazuje się tu pożytecznymi, jak to, że okres urzędowania trwa np. sześć miesięcy, aby wszyscy uprawnieni mogli dojść do godności. Temu, co krótki czas urząd piastuje, nie przychodzi tak łatwo dopuszczać się niegodziwości jak temu, który długi czas na urzędzie zasiada. Długi okres urzędowania bywa podstawą do wytworzenia się tyranii.
Najważniejszą rzeczą jest jednak w każdym ustroju, by taki zaprowadzić porządek za pomocą praw i innych zarządzeń, żeby przedstawiciele władz ze swego stanowiska zysków ciągnąć nie mogli. Masy bowiem, odsunięte od rządów, nie buntują się tak przeciwko temu, chętnie nawet widzą, jeśli ktoś pozwala im spokojnie krzątać się koło swoich interesów. Jeśli jednak nabiorą przekonania, że władze dopuszczają się kradzieży dobra publicznego, wówczas drażni ich jedno i drugie: i odsunięcie od godności, i odsunięcie od zysków. Dochodzi wtedy do zaburzeń.
Podsumowując, Arystoteles zaleca następujące urządzenia demokratyczne:
- Wszyscy urzędnicy są wybierani spośród wszystkich
- Urzędy obsadza się w drodze losowania
- Żadnego urzędu nie może ten sam człowiek piastować dwa razy
- Urzędy są krótkotrwałe, żaden nie jest dożywotni
- Sędziami są wszyscy
- Zgromadzenie ludowe rozstrzyga o wszystkich sprawach
 
Dr inż. Stanisław Tujaka
Literatura:
Arystoteles: Polityka, PWN Warszawa 2017

Tags:
Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account